16.12.2015

( 574 )


Jestem znów po telefonie z kolejną Mamą naszej z jednej podopiecznej.
 Dziewczyna zmarła. 
Ma na imię Sylwia.
 Walczyła z  czerniakiem złośliwym, 
ale już w stadium zaawansowanym,
 ponieważ nastąpiły przerzuty do jamy brzusznej. 
Została zaatakowana otrzewna bez wykrycia źródła pierwotnego.
 
Sylwia odeszła. 
 Jej Mama trzymała Ją za rękę
 gdy o 11 godzinie
 ,, Zasnęła uśmiechnięta w Panu ".