29.01.2016

( 588 ) "Nie"?


Oglądamy zdjęcia, które są powieszone w przedpokoju.
 Ragner z Kirą pokazują paluszkami na  kolorowe papierki. 
Pytam :
- gdzie jest mama, babcia, dziadek,ciocia,tata ?
Ragner pokazuje paluszkiem tatę.
Mówię:
- daj buziaka tacie, 
Przewidywałam, że tego nie zrobią, i się w tym pytaniu nie odnajdą .
Ku mojej radości ucałowały i powtarzały tę czynność kilka razy.
To pytam
-dasz buziaka mamie???
,,Ignorancja"
Powtarzam pytanie w stronę Ragner. 
Nic. Nadal ,,ignorancja".
Pochylam się tym razem z zapytaniem ku niemu, 
by dostać w końcu tego buziaka.
Synek odpycha mnie definitywnie 
wyduszając z siebie głośne NIEEE  :)
Na szczęście Kira miała zrozumienie do matczynych potrzeb.
Wyśliniła mnie na całego :)

Jak cudnie kształtuje się Maluchów indywidualna osobowość. 
  Orientują się już, że są odrębną osobą, że mogą mieć własne zdanie.
Takie zachowanie
nie jest to przejawem
 przekory czy czystej złośliwości.

W tej sytuacji Jego NIEE - akceptuję.
 
:)

A co na obiad?
Kto chętny.
przepis w zakładce
kulki rybne z warzywami



28.01.2016

( 587 ) i tak wiele razy dziennie


To jest matka bliźniaków
 Matka bliźniaków ma dwójkę dzieci
Matka bliźniaków często słyszy 
,, Oh ! to są bliźniaki !
 Matka bliźniaków wie, że ma bliźniaki.
Matka bliźniaków jest mądra.

Bądź jak  matka bliźniaków


 

( 586 ) Po długim czasie



Po długim czasie dostaję wiadomość na WhatsApp od osoby,
 która bez żadnego negatywnego zajścia, 
 wyjaśnienia 
zaczęła Nas i nasze Bliźniaki ignorować.
 A była 
i nadal w moim sercu jest to bliska osoba. 
Taki Przyjaciel...
Tak ważny, że nasza córeczka nosi Jej imię. 
Tak wyjątkowy, że
 miała zostać Chrzestnym naszej dziewczynki. 
Rok temu,
 po złożeniu sobie życzeń świątecznych,
 podarunków,
 ciepłych słów i planów na kolejne spotkanie 
wszystko się urwało.
 Nie rozumieliśmy tego zachowania. 
Długu prosiliśmy o
 rozmowę, 
wyjaśnienie.
Chcieliśmy zrozumieć
 Dlaczego???
Niestety
Dopadał nas tylko chłód i kompletna ignorancja. 
Nie reagowała na Nas, 
nawet nie zerknęła na Bliźniaki,
 które były dla Niej takie ważne.  
Ostatnie podejście do spotkania, rozmowy
  odbyło się jak z Bliźniakami byłam na ślubie koleżanki,
( z którą leżałam w klinice.)
 Przełamałam samą siebie i ???? 
Niestety, nie odpowiedziała na 
Dzień dobry,
 nie przywitała się ,
 a nawet nie spojrzała w naszą stronę. 
Stałam tak z dzieciaczkami w drzwiach. 
Odrętwiała, powstrzymująca łzy, żal i smutek. 
Wydukałam kilka zdań 
zapamiętując ten obraz
 stojącej, 
odwróconej plecami 
tak ważnej dla Nas Kobiety.
 Szczuplutka, z czerwoną, napiętą twarzą.
 W całej sobie odbijała emocje, których ukazać nie chciała. 
Niosąc Bliźniaki w MaxiCosi - płakałam.
 Serce rzucało się z bólu, 
a rozum wariował z niezrozumienia.

I tak 21.1.2016 o godzinie 19:26  
otwieram wiadomość z drżącymi rękoma.
 Emocje uderzają o skronie, gdy czytam Jej słowa.

- Wesołego nowego roku dla Was i Bliźniaków. 
Mam nadzieje, że idzie Wam i Bliźniakom dobrze ?! 

Wysyłam aktualne zdjęcie naszej czwórki i odpisuję:

- Hi   D.......N   
u nas wszystko dobrze,
 na szczęście jesteśmy Wszyscy zdrowi. 
Od Sylwestra Bliźniaki chodzą samodzielnie.
 Jakie to piękne dla nas uczucie. 
Mam nadzieję, że u Was też wszystko ok.
 Całuję. Twoja Carpe.

Wymieniliśmy jeszcze ze sobą kilka zdań.
 Nawet dostałam zdjęcie Jej adoptowanych synów.
Nie wspominałam, nie pytałam 
dlaczego wtedy i dlaczego teraz.

Zaakceptowałam.

26.01.2016

( 585 ) Przeholowałam ???

 w ciągu 10 minut pokój wygląda tak :O
 


Ma,ma,ma wyciągnij mnie już NOOOO
to w drugim także należy zrobić własne porządki -  OOO  





 
 Tak się zasiedziałam z Bliźniakami, że wybiła 22:30 
A przebrać, umyć, ucałować i położyć do snu.
Przeholowałam ???
A co tam 
Raz się żyje 
Przecież 
,,Szczęście to przyjemność wolna od wyrzutów sumienia. "

25.01.2016

( 584 ) Okulista



 
Wizyta u okulisty odbyła się bez większych problemów. 
Za pomocą specjalnego aparatu, tzw. Autorefraktometru pediatrycznego, 
 podłączonego do komputera, odbył się szybki i bezbolesny pomiar  oczu. 
Najpierw z jednym, potem  z drugim maluszkiem
 usiadłam na krzesełku oddalonym od sprzętu ok. 1 metra. 
Musieliśmy spoglądać w ekran tego sprzętu, 
w którym widzieliśmy uśmiechniętą buźkę
 Po kilku sekundach pojawił się wynik w komputerze.
 Podczas  pomiaru urządzenie emituje dźwięk, by skupić uwagę dziecka.
W efekcie, w szybki i przyjemny sposób, otrzymujemy wyniki:
refrakcji, wielkości źrenic i odległości między nimi,
 a także mapę refleksów rogówkowych wraz z określeniem asymetrii spojrzeń
 mogącej wskazywać na problem z zezem. 
Co fajne :)
jest to bezbolesne i szybkie badanie nie wymagające rozszerzania źrenic.

źr. FB


Potem Bliźniaki musiały wpatrywać się w tabliczkę z ukrytym obrazkiem. 
Musiały dostrzec i pokazywać rączką elementy z obrazka np. gwiazda, domek itp.
Pani doktor zasłaniała widoczność na przemian prawego i lewego oka. 
To ich irytowało i  po krótkiej chwili nastąpił bunt.
Nasze Bliźniaki definitywnie zechcieli zdominować ręce Pani doktor
 by dostać w swe posiadanie  tabliczki. 
Na szczęście do badan został użyty następny pomocnik.
Długopis - w formie papugi, która świeciła się i migała. 
Maluchy musiały wodzić za nią wzrokiem.
Z ciekawością pootwierały swe buźki
obserwując ten dziwny dla nich przyrząd.  
Na szczęście Oczy naszych Bliźniaków są zdrowe.
 Powtórzyć to badanie powinniśmy dopiero za rok. 

 

19.01.2016

( 583 )

 Został nam się cały bochenek chleba.
Nie lubię wyrzucać 
To trzeba było coś z niego zrobić.
Chleb kroję na kawałki, moczę w mleku.
Podsmażam seler, cebulkę i czosnek.


Podduszam marchewkę

 

Miękki już chleb odciskam z nadmiaru płynu, 
dodaję podsmażone i poduszone warzywa, 
zioła, jajko, sól i pieprz 
mieszam ze sobą i formuję z masy kotlety.
Obtaczam je w mące i smażę. 
 
Kiedy są już złociste
 osuszam je z nadmiaru tłuszczu.
 Podaję z ziemniakami , sosem i surówką. 
Nam i Bliźniakom smakowało.
Może i Wam zasmakuje.
  


&&&&

Rozmowa z 12 letnią dziewczynką , której Rodziców znamy.
Normalna, ciepła rodzina. 


- czy masz już jakieś plany na przyszłość? 
Pytamy z mężem z zaciekawieniem.
- nie zupełnie, ale chciałabym drinkować jak mama. 
Poważnie odpowiada mała.

&&&& 

Nie to ma być naśladowane,
Nie takie wartości ukazywane,

&&&&   
 
 Mój umysł tego nie ogarnia

15.01.2016

( 582 ) Artystycznie

Mieliśmy już kilka podejść do bawienia się farbami.
 Jak na razie jest to zabawa na kilka minut.
 Nie wykazują dużego zainteresowania farbami.
 Mimo wszystko co jakiś czas proponuję im małe co nieco. 
Przecież malowanie wpływa na rozwój 
małej motoryki,
ubogaca sensorycznie (np. malowanie palcami),
rozwija wyobraźnię, 
kreatywność,
uwrażliwia na sztukę,
odpręża, relaksuje, wycisza.
 Takich mądrości uczą w podręcznikach.
To się sprawdza
Choć nie od razu :)
do woreczka z zamknięciem włożyłam kilka rożnych kleksów farby dla dzieci. Szczelnie zamknęłam i GOTOWE :)






Ja na razie kupiłam im farby do malowania palcami.
 Moim zdaniem dużo chemii.
Kiedy zaczną więcej interesować się malowaniem
zrobię im bezpieczniejszą farbę. 
Początki dotykowe przez folię jak na razie są ok.
Jednak już niedługo rozszerzymy program o bezpośredni kontakt z kolorami. 
Bardzo chce Je nauczyć poczucia, że coś same stworzyły, 
bo przecież nie chodzi o namalowanie czegoś konkretnego, 
tylko zapełnienie kartki śladami z chwili. 

13.01.2016

( 581 ) Chwile

W poniedziałek przyjechała na kilka dni moja Mama :) 
Bliźniaki nie widziały Jej ponad pół roku.
Na początku trochę płakały, trochę się wstydziły, 
ale po kilku godzinach
 już
 było tylko 
DOBRZEEE :) 




10 minut spokoju ;) 
I rozkoszowanie się zdobytymi kilkoma chwilami tylko dla siebie :)

A co na śniadanie ??? 

jajka roztrzepuje z mlekiem, przecedzam przez sitko,dodaje do nich zioła i odrobinkę soli,
 
dodaje drobno pokrojone warzywka i szyneczkę

piekę na rozgrzanej wcześniej patelni
roluję 

wylewam następną porcje jajka do zrolowanej pierwszej warstwy, ponownie po wypieczeniu drugiej warstwy roluję zaczynając od końca pierwszej roli. Ten proces rolowania powtarzamy jeśli pozostała jeszcze masa jajeczna. Ja dla Bliźniaków robiłam z 3 jaj  



lekko studzę i kroję na kawałki pasujące do rączek naszych Maluchów






Pozjadali z apetytem :)
Obtarłam im łapki i pyszczki
Myśląc sobie 
CHWILO 
trwaj :)
 

09.01.2016

( 580 ) Bliźniaki w Sylwester

jeszcze nie pewny jestem
a co tam - spróbuję
Huraaa - udaje się
Akcja
Pierwszy buziak od Ragner dla Kiry
Bliźniaki w Sylwester zaczęli samodzielnie, bez trzymanki chodzić. 
 Ragner potrafi już w swoim własnym tempie przejść przez cały pokój. 
Kira jeszcze ma opory. 
 Jenak przy asekuracji  w formie bycia przy niej, 
stawia stópkami dość pewne kroki. 
 Przy tym piszczy i mocno się raduje. 
Utwierdzam te nasze Maluchy, że są super.
 To co robią i jak robią jest fantastyczne. 

proziaki z patelni
 
0,5 kg przesianej mąki trochę soli, cukru

0,5 l maślanki/ Jogurtu naturalnego lub zsiadłego mleka mieszam z sodą ok 1,5 łyżki stołowej

wlewam do mąki i wyrabiam ciasto

formuje placuszki, które układam na rozgrzanej patelni bez tłuszczu

Redukuję temperaturę na mniejsza i obracam placuszki na druga stronę
Najlepiej smakują na gorąco , ale jadamy też przekrojone i nadziane twarogami lub dżemami