12.04.2016

( 606 ) nad jeziorem

Piękny dzień.
Słońce, śpiew ptaków
Powiew wiosny.
Szkoda siedzieć w domu 
czy w ogrodzie.
Szybko upiekłam rogaliki z jabłkami.
Spichciłam małe co nie co.
I w drogę :)


Kilka chwil przy wodzie i od razu głód się odezwał.
 Mają to po mnie. 
W terenie najbardziej smakuje 
Prawda???



Bardzo chcieli do wody. 
Bunt Ragner
 

Kirę ledwo udało nam się odciągnąć od pluskania w jeziorze. 
Naburmuszona  
 

A mam jeszcze fochy
 




 Piknikowaliśmy na górce.
Widok piękny.
Tylko Ja drżałam ze strachu i oczy wszędzie miałam.  

 Dobrze, że Bliźniaki akceptują plecaczki wyjściowe.
Blus lus 

 Obserwujemy i wcinamy

Kira zadowolona z sytuacji


 Ostatnie kilka ujęć z tatusiem.


i wracamy :) 
 
Każdy dzień wznosi coś niesamowitego do naszego życia.
Bliźniaki dają nam tak wiele.  
Tak jak wiosna
 odradza obumarłe rośliny po zimie do życia
tak nasze Dzieciaczki
 obudzają w nas lepszego człowieka.

5 komentarzy:

  1. Piękne miejsce i jak apetyt. Czy mogę poprosić o przepis na te rogaliki?

    baśka

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak im apetyt dopisuje na świeżym powietrzu :))
    W tych plecaczkach i z jedzeniem w rączkach wyglądają jak przedszkolaki na wycieczce ;)
    :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi...o tym nie pomyślałam, dla mnie wciąż takie malutkie

      Usuń
  3. O my przez ten tydzień też nad jeziorkiem:) Ulubione zajęcie Kuby to zbieranie kamieni i wrzucanie do wody z pomostu. Już chyba ścieżkę tam wydeptaliśmy. Fajne rozwiązanie z szelkami:D No i na przepis czekam bo i moje dziecię na dworze zaraz głodne:)

    OdpowiedzUsuń