30.07.2016

( 649 ) Termin


Zrobiłam termin u Profesora.
 Takie tam krew i te wszystkie analizy co się we mnie dzieje. 
W Środę wyruszamy.
 Albo wrócę z receptami i planem na przyszłość,
 albo...
Kto we mnie wierzy o Moce poproszę. 

Baley zdrowieje :)

Yawara czuwa nad Bliźniakami 
 

26.07.2016

( 648 ) Zielone ale nasze

Wiosną kupiłam na targu sadzonki pomidorów.
 Od samego początku były pechowe.
 Usychały,
 a kiedy Je podreperowaliśmy 
ułamała się odnóżka.
 Mężuś podwiązał je delikatnie 
by mogły jeszcze raz nabrać swoich sił do życia. 
I tak przyszedł ten dzień,
 kiedy ukazały się pierwsze kwiatki 
a potem oczekiwane
 DWA Pomidorki :) 
Zielone ale nasze.
 Nie nacieszyłam się Nimi długo.
 Ragner poczęstował się nimi. 
To był krótki proces 
i zadowolony błysk w Jego oczach. 



 Dla Żyrafki :) 

24.07.2016

( 647 ) teraz tylko przecieka


Co się dzieje na świecie.
Kiedy o tym usłyszałam od razu napisałam do przyjaciół.
,, Jesteście cali???  
,,Piszesz Uff "
,,Kochana dziękuję, wszystko u nas w porządku, nasi znajomi też"  
 Czy to w
 Monachium, Würzburgu, we Francji, Turcji, Syrii, Afryce
  i wszędzie tam,
 gdzie śmierć i mordowanie są na porządku dziennym,
 pokazuje mi coraz bardziej, 
że tylko to, 
co od początku dajemy naszym dzieciom,  
zmienić może przyszłość tego świata !
Świat był zawsze zły...teraz tylko przecieka.
Dlatego
Rozpieszczajmy mądrze nasze dzieciaczki,  
obsypujmy je miłością, 
 traktujmy je z szacunkiem
 i uznaniem.
Odczytujmy ich potrzeby z oczu
  tak by wyrosły w siłę ! 
 W siłę akceptacji wszystkich religii. 
W siłę odniesienia do wszystkich kolorów skóry.
W silną pewność siebie i niezależność. 
 W siłę miłości do ludzi i zwierząt.
Pragnę by te i następne generacje mogły żyć w spokojnej przyszłości.


ps.

Dla Żyrafki ;)  

buziamy



22.07.2016

( 646 ) :)

                      

Pokazywałam już Wam ten filmik???
 Jeśli Tak to powspominajmy trochę. 
Bo Śmiech dziecka to radość dla duszy i ciała. 
Zaraża swoim pięknem,
 rozluźnia 
zapoczątkowując w Nas 
lepszy humor. 
Takie to Nasze Słodziaki Bliźniaki :) 
Pięknego dnia pełnego w Uśmiechu i Miłości  :)

20.07.2016

( 644 ) Pot

Strasznie gorąco się zrobiło. 
Z jesiennej pogody słonce rozpala teraz nasze buzie na czerwono.
 Uciekamy w cień lub zostajemy w domu 
bawiąc się w odszukiwanie zapomnianych już zabawek.
 Kiedy tylko troszkę się zacieni idziemy na plac zabaw




 lub  
wybieramy nasz ogród. 



Nasze Bliźniaki dokładnie wiedza czego chcą
 lub 
czego nie chcą
Choć czasami 
chcą wszystkiego ;)

18.07.2016

( 643 )


Wczoraj to jedn z tych dni 
w których kwik Bliźniaków głośniejszy był od koncertu Rockowego.
- Co wczoraj robiliście??? - pisze przyjaciółka
- Położyliśmy Bliźniaki w końcu do łóżeczek
- a potem???
- przepraszam, nie zrozumiałam pytania ;) 
Padłam
Nerwy i wytrzymałość fizyczna nie dały rady. 
A dziś Znowu wróciło lato :) 
Spakowane picie i jedzenie. 
Wyruszamy w teren.

14.07.2016

( 642 ) UFF, troche krwi, kto wrażliwy niech nie patrzy

Uff, już po wszystkim. 
Operacja się udała.
 Jeden guzek został, 
trzy - usunięto. 
Na szczęście to NIEZŁOŚLIWY. 

czekamy aż uśnie, stała kontrola pulsu, oddychania, refleksów i rytmu serca

już spowolniał, ale trzeba było mu jeszcze troszkę narkozy podać

nucimy kołysankę ;)
tumory
powoli się wybudzam i wracam do świata :)
Teraz tylko czuwać, by nie było żadnych komplikacji PO Narkozie ;) 
Antybiotyk, przeciwbólowe podane.
Reszta to pikuś.  
Zrobiło się tak milo na sercu.
Ja ja lubię ten stan,
 tą świadomość, 
że czuwają  nad nami
 takie fajne istotki jak Wy. 
Tak, tak :)
Jak ja WAS 
za te pozytywne moce 
wasze bycie tu ze mną Uwielbiam. 
DZIĘKUJEMY :) 


Dobrego, zdrowego i uśmiechniętego

12.07.2016

( 641 ) Zbliża się

W czwartek jedziemy z Baleyem do weterynarza.
 Ustalony termin ewentualnej operacji 
zbliża się nieuchronnie. 
Boje się o niego. 
Już raz walczył o swoje życie,
kiedy to po śmierci swojego Akity-przyjaciela Paula,
 położył się na jego grobie i... 
z żalu, tęsknoty
przekręcił się mu żołądek.
Wtedy udało się Go uratować. 
Szybka operacja, nasza opieka 
pomogła Mu wylizać się z dołka.
 Prawie do roku  nie było z Baleyem za ciekawie. 
Na szczęście udało się mu pomóc.
 I teraz to raczycho. 
I znów strach, obawy czy da się to cholerstwo zoperować??? 
Czy uda się mu pomóc??? 
Czy życie ma dla niego jeszcze fajnych kilka lat???
By mógł nadal cieszyć się z Nami
i żyć,biegać, bawić się i kochać. 

 Jeśli nie będzie przerzutów na organach
 to operować go będzie
 moja kochana przyjaciółka.
To jedyna pociecha, 
że będzie w dobrych rekach. 
Ja sama nie będę w stanie asystować. 
20 lat tego nie robiłam.
I te emocje, które mogą ściąć mnie z nóg.

11.07.2016

( 640 ) z tego miejsca

Nie daleko 
jakieś 4 km od naszej kamienicy
 jest fajne miejsce do spędzenia z Bliźniakami.
 Chodżę tam 
od samego początku
 kupna naszej kamienicy. 
Jest las, 
zwierzaki i cisza, 
która pomaga zwalczyć stres dnia codziennego. 

nie opuszcza nas ;)
zżarła nam ciastka i bułki
 Zabrane ze sobą jedzonko, picie,  zabawki 
uprzyjemniają czas i potrzeby Bliźniaków.


 Wiele dzieci tam się nie bawi
Matki odstrasza zapach zwierząt.
Nam to nie przeszkadza.
Przecież takie ,,niesterylne" miejsce 
to najlepsza dawka na system
immunologiczny.
Każdy musi wiedzieć co dla niego dobre 
Niektórzy wolą szybki antybiotyk od koziego gówna ;) 

 Łazimy po górkach, kamieniach, pniach i mokrej trawie.
Zachwyt 
Pasja chwilą 
Wszystko ma swój sens
z babciunią, która już niedługo wyjeżdża
smakuje ;)
i pcham już do domu
Ile energii z tego miejsca płynie. 
Piękno, które wyswobadza, wycisza, inspiruje
Kochane Ludziska :)
Zieleni w słońcu 
Słodkich chwil Wam życzę 

07.07.2016

( 639 ) Piękny kolejny dzień


W niedzielny poranek wybraliśmy się do Dziadka. 
Spotkania są frajdą dla Bliźniaków.
 Choć chemie nasze do siebie nie pasują - 
pielęgnuję i kreuję tę bliskość
 miedzy dziadkiem a Maluchami.
 Pamiętam moje oczarowanie dziadkami. 
I ta miłość, która wpłynęła na moją indywidualność  ;) 
Nie ważne, że relacje Teść - Synowa są nie wylewne. 
Ważne, by Bliźniakom nie zabrać podobnych fajnych chwil, 
które i ja przeżyłam.




















Bliźniaki nie chciały oderwać się od zwierzaków.
 Wszystkie upieczone ciastka z majerankiem poszły w ruch. 
Kira i Ragner są mocno związani z Naturą.
Piękno w naszych dzieciach jest namacalne.
Uczą się
Odkrywają
Inspirują
 Nie mają strachu przed zwierzętami, naturą
To mocny fundament do respektowania i docenienia życia.


Żyjmy i cieszmy się chwilami
 dającymi 
energię i regenerację