02.08.2016

( 650 ) Koszmarny moment

Przyjaciółka moja 
została w ciągu 24 godzin
 swojego pobytu urlopowego 
Okradziona.
 Zabrano Jej pieniądze i co najważniejsze
 Bezpieczeństwo. 
Nikt nic nie widział i nic nie słyszał. 
Dyrekcja, Menadżer, Recepcja, Sprzątaczka.
Policji jest to już znane, 
że ten hotel, że często tam... 
Cały rok oszczędzania
 by umożliwić swym synom
 dodatkowej radości z życia.
 Płakała...chciała wracać. 
Nie pozwoliłam. 
Wytłumaczyłam, 
że ten ktoś kto Jej to skradł
 zadecydować też nie morze o tym 
co z Jej Urlopem i czasem z dziećmi.
 Kasy nie odzyska 
ale niech nie pozwoli sobie 
ukraść dziecięcych wspomnień.

                                                                           UFFF
ZOSTAJE



4 komentarze:

  1. brrrr
    widze że moje doświadczenia z hotelai to mały pikuś...

    kiedys też nas okradli na wakacjach, " na szczęście" tylko aparat fotograficzny ( wtedy bardzo cenna rzecz)
    ale ja bym nie umiała darować hotelowi, skoro to nie pierwszy raz!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie zrobisz , Policja była, dyrektorek wściekły i tyle...

      Usuń
  2. mojego tatę, na stypendium we Włoszech przebywającego w 1974, okradł właściciel kwatery. Przywłaszczył sobie, nie wiadomo po co, taty garnitury dwa z Bielska. Tato zawiadomił carabinieri i złodziej musiał mu zakupić dwa eleganckie włoskie garnitury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się opłacało przez ten stres przejść.

      Mimo wszystko Nie cierpię takich sytuacji.
      Po prostu BLEEEE

      Usuń