10.08.2016

( 654 ) Wyniki

Mam wyniki.
 Analiza krwi wyszła niezła.
 Tylko moja płodność bardzo niska. 
Nie wiem jak zareaguje na stymulacje.
Mimo tego
Profesor zgodził się na działanie.
Maleńka szansa jest.
Przecież nie chcę być HyperProduktywna.
Potrzeba nam
 jednego lub dwóch jajeczek,
 które 
przynieść mogą nam Następne szczęście.
Szansa staje się wtedy szansą, kiedy z niej coś zrobimy.
Ja z Mężem bardzo pragniemy
i nawet tę najmniejszą szanse wykorzystać chcemy.

Mimo tego jestem jakaś smutna. 


8 komentarzy:

  1. zrzuć to na hormonalne działanie produkcyjne!
    że ja nic nie wiem???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze pod górkę :(
      Lamia, czego nie wiesz???

      Usuń
  2. no ja też nie wiedziałam,że Carpe stara sie o Potomstwo???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś nie coś we wcześniejszych wpisach wspominałam ;)

      Usuń
  3. Ja wiedziałam i myślę o Was, pozytywnie widzę TĄ sprawę :)
    Działajcie !!!
    Matka, która nie chciała mieć dzieci, a ma ich czworo, trzyma kciuki za świadomą Matkę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działamy Żyrafko :) Warto iść na całość :)

      Buziamy :)

      Usuń
  4. Pamiętam jak wspominałaś. No ale teraz widzę starania pełną parą!
    Tylko stymulacja hormonami czy gdyby jednak było pod górkę to rozważacie in vitro?
    Mocno trzymam kciuki <3
    Buziaki dla bliźniaków, są przesłodkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie mam już czasu na hormonalną terapię. Kiedy byłam młoda i zdrowa i płodna to zabrał mi podszywający się pod lekarza - 12 lat z życia. Czas, stres i wcześniejsze próby zrobiły swoje. Mamy tylko tą maleńką jedyną szansę...

      Buziamy Was

      Usuń