27.10.2016

( 665 ) Własne upadki

Jeszcze kilka dni i nasze Bliźniaki skończą dwa latka.
Niesamowite uczucie i szczęście, 
o które warto było walczyć.
Tyle lat Bólu i Cierpienia.
To jeszcze bardzo otwarte i wrażliwe w moim sercu miejsce. 


Każdy z Nas
 ma swoje problemy i dramaty,
 przez które przechodzi.
W wielu takich nieszczęściach
 innych ludzi
 uczestniczyłam.
Pomagając i milcząc o moim własnym cierpieniu.
Przeżywałam własne upadki
 podnosząc innych.

 
Starałam się rozumieć i widzieć sens tego wszystkiego.
Było ciężko.
Dobre Życie bez własnych dzieci, 
czy bez dzieci - jest możliwe,
Jednak w moich oczach
 jest ono 
jakieś takie niedopieszczone. 
Niby wszystko Jest, a tak naprawdę to nie ma.
Gdyż dzieci są najcenniejszym, najpiękniejszym darem życia. 
Bez nich nie ma Nas.
Bo nasze życie skończy się na Nas.
Nie będzie podziału genów,  
Nie będzie przekazu bezgranicznej miłości.
Dlatego musimy być wytrwali.

 
Mimo tych wszystkich czarnych chmur 
nie  można się poddawać.
Trzeba Walczyć do samego końca.
Choć boli trzeba Otrzeć łzy.
 Trzeba napełnić serce Wiarą i Nadzieją
Trzeba się podnieść i wstać.
By walczyć nie tylko dla siebie, 
ale dla szczęścia 
 NIENARODZONEGO



17 komentarzy:

  1. jesteście dla mnie przykładem.
    podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci Cudem są, a my w tym uczestniczymy :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. @ jest do Ciebie. Sprawdzałaś?

      ps. Czytałaś książkę o której wspominałam?

      Usuń
    2. Jest, dostalam, odpisalam. Podwojnie dziekuje. :)

      Ksiazki jeszcze nie czytalam, ale znalazlam w sieci i dzis wieczorem w domu bede ja sciagac. :)

      Usuń
    3. Mam! Dziekuje. Zerknelam na chwile.. jutro zdam relacje. :)

      Usuń
  3. Wszystko, co dla Was najważniejsze, zdobyliście trudem i bólem.
    Niech teraz Was i Bliźniaki czekają tylko piękne, pełne miłości chwile.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak sobie przypomne ten Wasz cud...
    nie byłam optymistką, teraz moge sie przyzać:)

    a teraz
    teraz jestescie dla mnie wielkim dowodem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych
    i za krytykę invitro przegryzam aorty!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakiś czas temu trafiłam na Pani bloga i wiele razy chciałam napisać komentarz. Zawsze jednak brakowało mi słów. Jest Pani wyjątkowa i ma Pani dar do pisania. Wiele wpisów dodało mi skrzydeł, pozwoliło spojrzeć na problemy, które zupełnie niepotrzebnie wyolbrzymiałam. W końcu jeden wpis dodał mi odwagi i pozwolił zmienić coś ważnego w życiu. Mam nadzieję, że ta zmiana będzie dobra. Bo jak Pani napisała '...Planuję i czruję pozytywem moją przyszłość....Życia nie trzeba się bać...'. Dziękuję.
    Bardzo serdcznie Panią pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego dla Pani i Najbliższych.
    Marta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martuniu, dziękuję za Twe słowa :) Jestem Carpe, nie Paniamy sobie tutaj :)
      Widzisz, życie nam nadaje tyle możliwości i szans by być szczęśliwym.
      Choć nie zawsze jest łatwo, choć nie zawsze te możliwości dostrzegamy,to nawet z tych leżących kamieni na drodze, możemy stworzyć coś pięknego.
      Buziamy :)

      Usuń
  6. Ma Pani cudowne dzieci:))) Zdrowia ,zyczę:)))
    Grazka

    OdpowiedzUsuń
  7. "Przeżywałam własne upadki

    podnosząc innych."
    To dobro powróciło do Ciebie 💐

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest w życiu, wszystko wraca z powrotem, może nie wtedy kiedy się tego najbardziej oczekuje, ale wraca tak niespodziewanie :)

      Buziamy Anitko

      Usuń