14.02.2016

( 591 ) Tylko raz...Wtedy

Długie kilka lat temu
Chciałam być nowoczesna 
 Zaplanowałam fajerować walentynki.
Mężuś był na nocce
Upiekłam ciasteczka kokosanki, 
które ułożyłam w kształcie serca na stole. 
Pojechałam do pracy kompletnie podekscytowana.
Wyobraźnia działała.
Myślałam wtedy sobie
jak mężusia to ucieszy i jaki to będzie piękny wieczór,
 gdy wrócę do domu po pracy. 
Mijały godziny
i nic...
Wracam
 a w domku normalna codzienność.
Ciastek brak
Kręcę się, wiercę się, chrumkam
i niccc
Nie wytrzymuje i pytam
- ciastka zjadłeś???
- jakie ciastka???
- te ze stołu ze świecami wkomponowane
- aaa teee, dobre były
- i cooo???
- smaczne rób częściej
Warknęłam na całego

Nie obchodzę Walentynek
Tylko raz
Wtedy
I tak tego dnia 
śmiejąc się w duchu
 przypominam
 Mężusiowi o tym wydarzeniu. 


Prawdziwa miłość sprawia, że w tych trudnych chwilach zbliżają się do siebie dusze, a nie tylko ciała. 
Z dwóch ludzi tworzy się jedność z jedności nowe życie.
Bo miłość jest Tym czymś
 co pozwala przenosić góry 
i to nawet te,
które z przekonania są niemożliwe do ruszenia.