20.05.2016

( 619 ) Taka sprawa


Wieczór. 
Dzwoni domofon do mojej siostry. 
 Znajoma. 
Roztrzęsiona opowiada tak.
Była u mnie policja z 5 - latkiem i jego siostrą. 
Szukają matki, która często przybywa u moich tych nieciekawych sąsiadów.
 Dzieci bawiły się na torach kolejowych.
 Budowały domki z kamieni. 
Boże, nic by z nich nie zostało
 gdyby przejeżdżał berliński expres. 
Jak one tam doszły,
 przecież to taki kawałek od ich miejsca zamieszkania. 
Same, biedaczki, a gdzie matka???



No właśnie. Matka się znalazła.
Balowała.


Nie ogarniam tego