24.06.2016

( 633 ) GIGI

Co za Noc.
 Burze, deszcz i grad. 
I ta parówa.
Bliźniaki wybudzały się kilka razy w nocy.
 Pewno zachowanie natury męczyło Je tak jak i nas.  



A na dodatek nasza Córeczka przeżyła swój pierwszy dramat. 
Jej ukochany Gigi - zajączek, z którym się do tej pory nie rozstawała
ZAGINĄŁ. 
A stało się to na spacerze. 
Kiedy się zorientowaliśmy
już Kira wpadła w wielki płacz.
Żal wydobywał się nie tylko ze łzami. 
Wzięłam Ja na ręce i pchając Ragner w wózku  
obszukaliśmy kilka razy teren.
Ani w sklepach, ani na krzakach, ani na ścieżkach.
Nie ma.
Zaginął.
Tak myślę, że
został znaleziony i nie oddany.

Każdy kto ma lub kocha dzieci wie co to za straszna sytuacja. 
Pytałam się tego dnia i następnego.
I Nic :( 
W sklepach już Takiego nie ma.
W necie też NIE.
  Szukamy 
Przyłóżmy Wspólnie plaster miodu na serduszko mojej dziewczynki
UWAGA!!!!
KTOŚ WIDZIAŁ, WIE  A MOŻE MA 
PROSZĘ O KONTAKT.
w komentarzu
lub