06.10.2016

( 659 ) Rozbrojona

Ojejku jak wieje...i ten przeszywający, mroźny chłód.
 Tak niespodziewanie zmieniła się temperatura
to i trzeba
 rozpocząć oficjalny sezon grzewczy.


Zostawiłam na chwilkę Bliźniaki na dole, 
a sama pobiegłam podrzucić do ognia.
Nie zdążyłam nawet chwycić polanka,
gdy dotarły na pierwsze piętro
 krzyki Ragner i płacz Kiry.
O - OOOO !!!!!
Myślę
zbiegając w pędzie po schodach. 
I co widzę??? 
Naszą dziewczynkę z Główką w szczebelkach. 
Uwolniłam malucha 
Tuląc, pieszcząc, całując.


Co za akcja
Na szczęście wyrwali 
tylko 
szczebelki z górnej listwy.
System zamknięcia jak najbardziej działał
ale i tak
 Bramka zabezpieczająca
 rozbrojona w rekordzie Guinnessa.