29.10.2016

( 666 ) Wyprawka

Dwa lata temu
 dla naszych Bliźniaków.
prasowałam wyprawkę szpitalną
Z oddechem było coraz gorzej. 
Nerki pod łopatkami,
Śledziona pod sercem,
Żyła Cawa - przygnieciona.
Nie bałam się cesarki,
nie bałam się znieczulenia,
Ja się po prostu nie bałam.
Machałam tym żelazkiem 
przygotowując ich maleńkie ubranka
jak drogocenne talizmany
 potrzebne do życia.
Odczuwając Je w sobie,
  wysyłałam miłość w świat
 aby do wszystkich dotarła ;-)
Tak byśmy wszyscy mieli poczucie życia.
 





Tyle jest słów, które mam do powiedzenia,
 tyle rad , tyle wsparcia, które chciałabym dać innym tak namacalnie.
Tylu ludzi walczy każdego dnia o to swoje szczęście. 
Upadki, łzy, załamania, brak nadziei, rezygnacja.
 
 
 
 CHCIAŁABYM PRZYTULIĆ WSZYSTKICH DO SERCA Z MIŁOŚCIĄ.
 DAĆ SIŁĘ, ABY MOGLI SOBIE Z TYM WSZYSTKIM PORADZIĆ 
BO WIEM, ŻE POTRAFIĄ TO ZROBIĆ.
 WIERZĘ W NICH !
TAK JAK I WIERZYŁAM W SIEBIE I NASZE BLIŹNIAKI