30.10.2017

( 673 ) Trzecie urodziny

Czeka nas niepowtarzalny dzień. 
Bliźniaki obchodzą jutro swoje 3 urodzinki.
Kto ma siły i chęci 
niech zaciska kciuki,
 otwiera serca i rozjaśnia myśli.
Bądźcie z Nami
tak jak ja
Będę także z Wami.
Miłość jest 
niesamowitym motorem napędowym 
do odczucia szczęścia.
Odważmy się nie zapominać 
marzyć, kochać i żyć.





 

24.10.2017

( 672 ) Nowy Cud


Kilka Fajnych Fariatek dostało przecudną informacje o narodzinach długo wyczekiwanej istotki. Miałam zaszczyt towarzyszyć w kilku chwilach z ich życia. Kibicowałam, wzmacniałam w sile wiary i nadziei. I choć w tym samym czasie przechodziłam przez mój ból, to Sercem pomagałam ile się tylko da. I w końcu przyszła oczekiwana wiadomość, że nosi Ją w swym brzuszku, a teraz @ liścik, że maleństwo już z Nimi jest. Poryczałam się i klecąc kilka słów radości na szybko obiecałam, że gdy Bliźniaki usną - odpisze. I tak potem siedziałam przy kompie gapiąc się na piękną nowo narodzoną istotkę. Nie potrafiłam sklecić sensownego zdania. Cieszyłam się ich szczęściem, wspominając swoje te złe jak i dobre chwile naszej walki. Nie napisałam nic. Nie potrafiłam tego zrobić na teraz. Chciałam cieszyć się radością i ich szczęściem. Moimi wspomnieniami o obecne szczęście, o które z mężem tak bardzo walczyliśmy. I mimo bólu rozrywającego serce na kawałki warto było. Tak zrobiłam z mężem, tak zrobili inni i Oni.
Proszę Wszystkich Was byście nie poddawali swoich marzeń. Światło jest nietrwałe, gaśnie na wietrze, zapala się od błyskawicy, trudno je uchwycić, niczym promień słońca - a jednak warto o nie walczyć. Tak jak My, jak Oni, jak inni...





















11.10.2017

( 671 ) odkrycie


Wybraliśmy się do botanicznego ogrodu. 
Po zabawie na placu zabaw
narodziła się przy bażantach
o to taka scena.




- ja, ja 
mówi synek wskazując na piękny ogon bażanta.
- tak kochanie piękny ptak 
- ja, ja 
głośno wymawia wskazując na siebie
- nie rozumiem kochanie 
w tym momencie widzę odkrywczą twarz synka
 i zniecierpliwienie, że go nie rozumiem.
- o co chodzi skarbie?  
jeszcze raz podpytuję.
W tym czasie Ragner pokazuje na bażanta chwytając się
 za swoja chłopięcą płeć.
Mówię
- o co chodzi synku???
a on pokazuje jedną ręką na ogon bażanta
 drugą chwyta za krocze.
 Z radością odkrywcy wykrzykuje 
- ja ja   
Zrobiłam dobra minę do tej sytuacji
- czy ty masz peniska jak ogonek ptaszka??
-Tak 
z dumą odpowiada syn.
W tym samym czasie Kira wykrzykuje 
- ja ja 
Ragner zrobił wyjaśniającą minę.
OOOO myślę 
Zaczął tłumaczyć swoje Bliźniaczej siostrze, 
wymawiając - nie ma, nie ma
Ludziska nam się z ubawem przyglądali, 
a ja starałam się zachować rozsądność i cierpliwość.
Kira powtarzała już ciszej swoje  ja ja  
 Ragner jeszcze raz podjął się obowiązku wytłumaczenia siostrze.
Wskazał na bażanta, wskazał na swe krocze i podbiegając do mnie chwycił mnie tam no wiecie gdzie.
Wykrzykiwał z entuzjazmem
ja, ja , 
mama mama, 
Kira nie ma.
Babcia podchwyciła temat i zapytała:
Ragner czy Ty i mama macie ogonek jak kolorowy ptaszek??
Synek wykrzykując z entuzjazmem
 chwycił mnie i siebie za przyrodzenie mówiąc swoje popularne 
- aaaaaa
Kira już się nie wypowiadała, 
synek zadowolony z odkrycia 
a ja ???
 dowiedziałam się,
 że matka nosi w majtkach kolorowego penisa.
 




    -

05.10.2017

( 670 ) dla serca

Czas nam ucieka. 
Grozi to niezrealizowaniem naszych planów, 
o które od roku tak się staramy. 
Sama myśl, że może się nam nie udać 
stwarza we mnie już nie tylko smutek, ale także złość. 
Jeszcze nigdy nie reagowałam negatywnie na szarą pogodę.
 A teraz nawet i to mnie w kurza,
 że brak słońca, 
że brak przyjaznego nieba,
 że Nerwa mam w sobie...
Ach co za emocjonalna jazda.
Postanowiłam z tym sobie uporać 
 Wyruszyliśmy szukać błękitnego nieba. 
FB przypomniał mi o jednym z moich tekstów...
,,Nigdy nie bałam się marzyć. Jako dziecko, jako nastolatka i jako kobieta z ciężarem własnych problemów. Planuję i czaruję pozytywem moją przyszłość. Życia nie trzeba się bać, losu nie wolno się obawiać. Nic nie jest zapisane w gwiazdach. Jest w tym wszystkim sens i moc, którą tak naprawdę odczuwa się tam gdzieś w środku wnętrza. Wpływ mamy tylko na te maleńkie momenty, które mogą zadziałać na zmiany - nie tylko w okół nas, ale i w nas."
Fajnie jest czasem wsłuchać się w mądrość własnego serca.
 Nie znając takich we mnie negatywnych reakcji
 stwierdzam, że Jesień też lubi radość 
A to sprawia, że na duszy coraz lepiej 












 wiedzą o co chodzi ;) 

 nie nasze w wózku maleństwo, ale fajnie, że nam je ktoś wypożycza :)