16.03.2017

( 698 ) Szalej




Bliźniaki zaskakują każdego dnia :) 
Inteligencja i sprytem wywołują we mnie moce,
 o których mi do tej pory nie było wiadomo. 
Wieczór.
Ostatnie podrygi przed spaniem.
Umyte, przebrane ząbki wyszorowane.
Marze o ciszy i kilku chwilach dla mnie.
Jeszcze tylko zobaczymy ciemność, 
poprzytulamy się,
 pobuziaczkujemy się i nastanie czas dla Matki.
Wychodzę z pokoju coś przynieść czy zanieść.
Coś cicho - myślę,
Wracam i...????
Nasze Bliźniaki trzymają poodkręcane butelki z Cola.
Zdążyłam tylko krzyknąć NIEEEE 
a dopadł mnie śmiech dzieci
 i
 mokrość
 roztrzęsionej wybuchowej mieszanki Coli. 
Z rozdziawioną miną starałam się zapanować nad sytuacją.
 A gdzie tam.
Bliźniaki dostały takiej głupawki, jakby szaleju się najadły.
Pluły
Gryzły
Rozrzucały wszystko
Skacząc i śmiejąc się do rozp - uchu. 
Jak bardzo chciałam w tym momencie z nimi pluć i się śmiać.
Jednak musiałam zachować się poważnie
 by w przyszłości takie zachowanie nie stało się rutyną.
Kiedy ogarnęłam Bliźniaki i ułożyłam je spać
zabrałam się za sprzątanie.
Wszystko się kleiło, podłogi, okna, kanapa, stół, dywan...
Achhh
Kiedy padnięta usiadłam  by odpocząć
Rozdziawiłam moja buzie jeszcze raz.
Dlaczego???
Zamiast kwiatów skarpety w wazonie :)