12.09.2017

( 697 ) Tak wygląda szczęście

To był spontaniczny spacer.
Zabraliśmy trochę prowiantu i ciastka z dnia poprzedniego.


Baley musiał zostać w domu. 
Jedynasto latek już tak nie nadąża.
Potem bolą Go kości, stawy i  ze wstawaniem ma problemy.
Dlatego od niedawna robimy rundy tylko specjalne dla Staruszka.


Pięknie, jesiennie, rodzinnie
 

i latawce dmuchawce  
 

  i radość, zadowolenie 
 






Nawet grajek przygrywał Nam na saksofonie bałkańską kompozycje.
 

A ja wygrzewam się na słońcu mojej wiary
 z nadzieją wielkiego zrozumienia.





 I choć
Gdzieś tam w tym błękicie 
jest miejsce na wiele,wiele więcej.
Jednak to tu i teraz 
odczuwam pełnię szczęścia.