02.07.2018

( 692 ) W blas­ku

Wypoczywam , choć dużo pracy przy nowym Domku. 
Tylko Ja, Bliźniaki, pracujący mężuś i nasze zwierzaki. 
Dawno tak się nie czułam. 
Tyle lat w pędzie,a teraz???
 Klimatyzuję moje wnętrze.
I otwieram je szerzej do życia. 










Nadal trzymamy kciuki za moją Basieńkę i kochaną Kalę. 
 Bo już tyle przeżyć,smutków,strachu i walki dziewczyny stoczyły.
Kiedy czegoś bardzo pragniemy,
dostajemy niewidzialnych skrzydeł,
które niosą nas do celu.  
Bądźmy choć puszkiem takich ich skrzydeł.