15.10.2018

( 698 ) Scena z życia




Jesteśmy w Sklepie.
Jakieś kierownictwo pokazuje supermarket osobą w garniturach.
Trochę cicho jak na porę dnia, ale co tam.
 Pcham pełny wózek udając, że nie orientuje się w danej sytuacji. 
Bliźniaki pomagają w zakupach.
 Milion głośnych pytań na sekundę.
Ludziska w garniturach łypią upierdliwie na Nas okiem. 
Głowa ma pęka w szwach, ale co tam staram się jak mogę.
W pewnym momencie Kira krzyczy pokazując palcem na ciemnego mężczyznę.
Ragner podchwytuje temat i już oboje krzyczą podekscytowani
-mama, mama pan się nie umył, jest cały brudny.
Wytłumaczyłam w czym sprawa,
ale dla mnie 
kurtyna już się na dziś tam zamknęła.


 A jak Wy sobie radziłyście, radzicie z takimi sytuacjami???