Drogowskaz

 
z f.b.

Wiem jak ciężko jest sprostać uczuciom, rozczarowaniom życia. Jednak gdy się kocha, odczuwa się miłość w sobie, a miłość powiązana wiarą i nadzieją może naprawdę pokonać wiele. 
Chcę  zrobić wszystko dla naszych nie narodzonych. Taki mam  obowiązek być dla nich do końca.
 - Poznaliśmy się i zakochaliśmy się w sobie będąc jeszcze słodkimi 15-sto letnimi gówniarzami. 
  Było to 25 lat temu 
- naszej miłości towarzyszyły zawsze plany o dużej rodzinie
- 1996 roku wzięliśmy ślub
- w sierpniu 1997 roku planowana ciąża, która trwała tylko 4 miesiące
- 24.12.1997 roku szpital i poronienie ( na moje żądanie nie byłam łyżeczkowana, wydalenie łożyska, maleństwa drogą naturalnego poronienia)
- Moja kłótnia z Bogiem 
- uzyskanie informacji o braku przeciwciał chroniących mnie przed różyczką z czego wynikło zarażenie i utrata płodu, oraz wzrost cukru we krwi, który świadczyć mógł o cukrzycy ciążowej. Lekarz opiekujący się mną w czasie ciąży nie wykrył żadnych problemów.  
- depresja po utracie maleństwa
- Antykoncepcja  metodą IUP od 1998 - 2001 roku 
-  Uśmiech w stronę Nieba i odszukiwanie wiary 
- Próby zajścia w ciążę
- Wizyty u różnych specjalistów ( normalne kontrole + porady, z których wynikało,  że wszystko jest ok.)
- branie witamin w tym  witaminy B12,   kwas foliowy, jod
- psychoterapia
- zmiana ginekologa - odkrycie 2 guzów niezłośliwych tzw.  Myom 
- złe samopoczucie i wzrost wagi, który nawet przy intensywnym sporcie nie zmniejszała się.
-  2009 Porada w Klinice niepłodności ( zawsze regularne cykle z bolesnymi miesiączkami, żadnych ginekologicznych, urologicznych operacji )
- wykrycie niedoczynności tarczycowej  ( lek L - Thyrox 50 ug 1x1, po dwóch latach pogorszenie - zmiana dozowania tego samego leku na 100 ug  1x1 )
- genetyczne badania ( u mnie wzrost lipoproteiny co oznacza, że wskazane jest wstrzykiwanie sobie heparyny przy podróżach dłuższych niż 4 h. lotach,  operacjach, transfer, ciąży aż do 3 miesiące po urodzeniu )
-  u męża pojawiające się tętnicze nadciśnienie, które nie jest  stałym procesem (wynikł on z przemęczenia i wzrastającej nadwagi.) Wykonano Eosin test. Za pomocą testu została zróżnicowana liczba martwych jak i żywych plemników. Eosin przenika tylko do martwego nasieniażywe nasienie nie ma zdolności barwienia. Wynik 12% żywego, zdrowego nasienia.
-Propozycja zajścia w ciążę metodą ICSI
-  zbieranie pieniążków na ICSI
- 03.02.2012 do 22.02.2012 stymulacja hormonalna: 
   Menogon  75 - 300 I.E / Dziennie 
- 09.02.2012 do 22.02.2012 zastrzyk owulacyjny:
 Ovitrelle 250ug dnia 22.02.2012 w celu wywołania i zdobycia poprzez punkcję oocytów 
- 24.02.2012  pozyskanie  oocytów
- 27.02.2012  po Assisted Hatching tzw.wspomagane wylęganie doszło do transfer 2 embrionków 8/8 o dobrej morfologi. 
Faza lutealna podtrzymywana była  3x2 kapsułki dziennie lekarstwem Utrogest i zastrzykiem  Brevactid 1500 I.E. i.m. 
 - dzienne wstrzyknięcie dawki heparyny 
- strach
- utrata maleństw
- akupunktura
-  terapia psychoterapeutyczna
- 7/ 2012 następne podejście do ICSI długa stymulacja Menogon  75 - 300 I.E / Dziennie
- zastrzyk owulacyjny: Ovitrelle 250ug dnia 22.02.2012 w celu wywołania i zdobycia poprzez punkcję oocytów 
7 jajeczek , z których 5 się rozwinęły. Dwa do transfer i 3 do zamrożenia ( wiedziałam, że po nie wrócę )   
 - mimo prawidłowego rozwoju zapłodnionych komórek , nie doszło do transfer. Powód : nie możność przejścia zapłodnionych komórek przez szyjkę macicy do macicy. 
- ponowna narkoza i próba wprowadzenia zarodków
- 14/ 7 / 2012 zamrożenie  witryfikacyjne tzw. proces szybkiego zamrażania komórek moich Blastocyst, których nie udało się wprowadzić do macicy. ( Po pobraniu jajeczek  usuwa się z ich wnętrza wodę i błyskawicznie zamraża w ciekłym azocie o temperaturze minus 196 stopni Celsjusza. Jajeczko przechowywane jest więc "na sucho", dzięki czemu jest nadzieja, że struktura komórek nie zostanie uszkodzona przez wytrącające się kryształki lodu przy odmrażaniu )
- czekanie na uregulowanie  miesiaczki
- podejście do prób przejścia przez szyjkę macicy do macicy - trening przed Transfer . Bez znieczulenia doktorek odnajdywał drogę w celu ustalenia problematyki. Po kilku godzinach udało się dostać do macicy. Powodem nie był zrost lecz ułożenie budowy szyjki macicy, która pod koniec obiera drogę łukową w górę.
- 03.09.2012 przyjecie dwóch  rozmrożonych Blastocyst o dobrej morfologi
- Faza lutealna podtrzymywana była  3x2 kapsułki dziennie lekarstwem Utrogest i zastrzykiem  Brevactid 1500 I.E. i.m.
- dzienne wstrzyknięcie dawki heparyny 
- utrata maleństw 
- wyciszenie i dojście do równowagi wewnętrznej
- 28. 08. 2012 - trzecie podejście do stymulacji ( krótki program )  z którego uzyskałam dwa jajeczka z czego 03.09.2012  nie doszło do transfer,  gdyż się nie rozwinęły po zapłodnieniu.
- wyciszanie i walka z nadwagą i cukrzycą spowodowana leczeniem, przygotowaniem hormonalnym.
- 15. 11. 2012 - rozpoczęcie walki z  niezłośliwym o nazwie Myomy 
- 3.12.2012 branie przez 3 miesiące leku Esmya 5 mg 
-  skutki uboczne leku w walce z niezłośliwym to: brak miesiączki, tycie, bóle głowy, brak zainteresowania seksualnego, nadpobudliwość, spadek pobudliwości, nerwowość, brak apetytu, zmęczenie psychiczne jak i fizyczne
- Po trzymiesięcznej terapii zmniejszenie się rozmiarów Myom
- 3 miesięczna regulacja miesiączkowa
- terapia metodą ThetaHealing
- akupunktura 
- 28.05.2013 Profilaktyczny program dentystyczny trwający 30 dni + 14 dni faza obiegu we krwi ewentualnych bakterii, które zagrozić mogłyby transplantacji embrionków  
- 27.06. 2013 odmrożenie 3 zarodków ( 2 podzieliły się bez problemu, trzeci bez zmian dopiero po 24 h doszło do podziału ) 
- 28.06.2013 - transfer 3 zarodków  
- Faza lutealna podtrzymywana była  3x2 kapsułki dziennie lekarstwem Utrogest i zastrzykiem  Brevactid 1500 I.E. i.m.
- dzienne wstrzyknięcie dawki heparyny 
- 30.06. 2013 plamienie po 24 h uregulowanie
- 10.07.2013  ponowne plamienie
- 11.07.2013 utrata maleństw
- 27.07.2013 próba zajścia w ciąże drogą naturalną
- szukanie rady u specjalistów z rożnych stron świata
- 31.07.2013 rozmowa z profesorem w niemieckiej klinice Heidelberg
- miesiączka czyli nici z naturalnej metody
-  3.09. 2013 zaplanowane kliniczne  wykonanie histeroskopii z ewentualną operacją usunięcia myom jak i ewentualnych narośli, zgrubień itp jeśli oczywiście zostaną w macicy odnalezione

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz